
-
| |
| |
Informacja o nowej książce.
Recenzja
Tak się składa, że przeczytałem ostatnio kilka książek, dokumentujących historię polskich rodzin w latach niedawnych. Widocznie nadszedł taki czas, kiedy jest to dla Polaków ważne i kiedy odchodzą ostatni świadkowie. Relacja pana Kunysza dobrze wpisuje się w ten nurt. Rzecz dobrze osadzona w geografii (mapki polskiej Atlantydy) i realiach demograficznych. Potem wojna, Niemcy, Sowieci i straszni, jakby wychynęli z piekła Ukraińcy.
Bardzo ważna wreszcie część powojenna, warta przypomnienia. Przybysze ze wschodu, przerzuceni w obcy świat, kończą szkoły i pracują dla Polski. Porównajmy to ze stosunkiem obecnych władz do rodaków zza kordonu!
Bardzo sobie cenię takie historie, które składają się na pamięć narodu, sprawiają, że wbrew zakusom naszych wrogów wciąż jesteśmy wspólnotą żywych, zmarłych i jeszcze nienarodzonych. Gratuluję autorowi
Lech Jęczmyk |
 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz