niedziela, 5 lipca 2026

Grabina pow. Sarny: upowcy zamordowali kilkunastu Polaków, imiennie znane są tylko 2 ofiary (30.07.1943)




Kołodeżno pow. Kowel: Ukraińcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską z 24-letnią córką (28.07.1943)


Plik:Ukraine-Volun oblast-Kovelskuj raion-Colodjagne village.jpg


Wólka Porska pow. Kowel: Ukraińcy zamordowali 21 Polaków (3.07.1943)


Znalezione obrazy dla zapytania wólka porska

Wspomnienia Anieli Dębskiej (z domu Sławińskiej)


Tamtego lata w Kisielinie

    11 lipca 1943 roku Aniela Sławińska i Włodzimierz Sławosz Dębski, zamknięci w parafialnym kościele w Kisielinie, wraz z innymi mieszkańcami miasteczka przez kilkanaście godzin odpierali ataki oblegających ich oddziałów Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA). Obronili się. Tego dnia upowcy zamordowali jednak 86 innych mieszkańców Kisielina. 60 lat później Aniela Dębska z synem Krzesimirem i ekipą filmową Agnieszki Arnold pojechali na Wołyń, aby szukać świadków tamtych wydarzeń. Podróż ta była dla nich wstrząsem.

Wspomnienia Jana Feliksa Jakubiaka


 KOLONII HIRKI, GM. TURZYSK, POW. KOWEL NA WOŁYNIU 1939 - 1944
Nazywam się Jan Feliks Jakubiak, ur. się 02. 01. 1924 r. w kolonii Hirki, sołectwo Ossa, gm. Turzysk, powiat Kowel, woj. Wołyńskie, w rodzinie chłopskiej. Rodzice Antoni i Janina pochodzili ze wsi Przewale, gm. Tyszowce, powiat Tomaszów Lubelski na Zamojszczyźnie. Po zakończeniu I wojny światowej pobrali się i posiadali razem 6 morgów ziemi uprawnej. Ziemię tę sprzedali i kupili w kolonii Hirki 12 dziesięcin (ponad 12 ha ziemi), na tzw. Karczunku, po wyciętym lesie z parcelacji majątku ziemskiego. Miałem też dwoje rodzeństwa: Marię z roku 1927 i brata Józefa z 1930 r. Szkołę powszechną II stopnia ukończyłem w Ossie, pomagałem jednocześnie rodzicom w pracach gospodarskich.

Stasin (d. Kałusów), gmina Grzybowica – duża grupa upowców spędziła mieszkańców do dwóch stodół i rozstrzelała 105 osób. (11.07.1943)


Stasin, kolonia w gminie Grzybowica. Władysław Drożdżowski, cudem ocalały z rzezi kolonii, dokonanej przez UPA 11 lipca 1943 r. Lewa część twarzy zniekształcona wskutek obrażeń. Zdjęcie powojenne. Ze zbiorów W. i E. Siemaszków.

Lachów pow. Włodzimierz Wołyński: Ukraińcy zamordowali co najmniej 21 Polaków, w tym z co najmniej 5 rodzin (11.07.1943)




Relacja Leokadii Skowrońskiej







Kisielin, 2002 r. Tablica na dawnym cmentarzu przykościelnym upamiętniająca około 90 osób zamordowanych 11 lipca 1943 r. przez OUN-UPA. Ze zbiorów Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu w Zamościu.




Zielony Dąb, gmina Buderaż – wieś polsko-ukraińska. Latem 1943 r. upowcy zamordowali ok. 60 Polaków (3.07.1943)



Hłuboczek pow. Równe: Ukraińcy zamordowali 7 Polaków, w tym kobiecie obcięli piersi i rozpłatali brzuch (Siemaszko..., s. 683 (3.07.1943)


Kliknij, aby powiekszyc

 Kościół katolickiw Hłuboczku


Żdżary Duże pow. Włodzimierz Wołyński: upowcy oraz miejscowi chłopi ukraińscy zamordowali 51 Polaków, a wg innych świadków 17 rodzin polskich (11.07.1943)

Ilustracja

Rozpoznana po wojnie przez świadka czwórka ukraińskich SS-manów z 14 dywizji SS Galizien uczestniczyła w egzekucjach Polaków i Żydów m.in. w Chodaczowie Wielkim w pobliżu Tarnopola.

WSPOMNIENIA HELENY WÓJTOWICZ Z D. KARBOWIAK Z OSADY BUDKI KOHYLEŃSKIE W POW. WŁODZIMIERZ WOŁYŃSKI NA WOŁYNIU 1930 – 1944

http://www.warszawa.lasy.gov.pl/web/rdlp_krosno/martyl
12. 06. 2011 r. Glasow Scotland
                  
Sławomir Tomasz Roch
rycerzniebieski@wp.pl

„[...] jak zwykle dyskutowaliśmy o tej niełatwej, naszej sytuacji i pamiętam z tamtych dni, następującą historię, którą opowiadali, albo moi rodzice, może rodzeństwo, a może jeden z naszych gości, w każdym razie, było to tak: „W każdej wsi ukraińskiej, gdzie była wdowa, otrzymała polecenie, aby upiec siedem chlebów, a następnie roznieść do siedmiu wiosek, do domów, gdzie także mieszkały ukraińskie wdowy, a one znowu piekły i roznosiły dalej tak samo, jak te pierwsze. Potem zrodziło się w naszej polskiej społeczności słynne powiedzenie: ‘Gdzie piekli, tam siekli!’”. W opinii mojej rodziny, to roznoszenie pieczonych bochenków chleba, było znakiem rozpoznawczym do mordowania polskiej ludności, zresztą nie tylko my tak sądziliśmy, ale ogół naszych wołyńskich rodaków. [...]” Helena Wójtowicz ps. „Dama”


Marysin pow. Włodzimierz Wołyński: Ukraińcy obrabowali i spalili polskie gospodarstwa oraz zamordowali kilkanaście rodzin polskich, fornali w majątku (11.07.1943)



„Banderowcy wymordowali mi rodzinę" - wywiad z Anną Załęcką, świadkiem Rzezi Wołyńskiej

„Banderowcy wymordowali mi rodzinę

Fragmenty relacji braci Antoniego i Zygmunta Teterczówa o rzezi kolonii Sądowa w powiecie włodzimierskim



(...) Kolonia nasza była w środku, pomiędzy wioskami ukraińskimi. Od wschodu- Oryszcze, od południa Szczenlutyn, południowy zachód - Drewinie, ad zachodu Myszów, północna strona - Janiewicze i Markostaw. Prawie przez środek przepływa rzeka Ługa i z lewej strony brzegu rzeki szła kolej z Sokala przez lwanicze da Wtodzlmierza Wołyńskiego. 

WSPOMNIENIA JANINY TOPOLANEK Z D. RUSIECKA Z KOLONII TERESIN W POW. WŁODZIMIERZ WOŁYŃSKI


Witam i serdecznie pozdrawiam z Glasgow z pięknej Szkocji. Gorąco polecam wielkopostnej lekturze Wspomnienia pani Janiny Topolanek z d. Rusiecka z kolonii Teresin na Wołyniu. Jest to przepiękne świadectwo życia, modlitwy i Ofiary polskiej społeczności Kresowej, podczas ostatniej II wojny światowej. Zarazem proszę o opublikowanie tych Wspomnień w internecie, tak aby możliwie największa liczba Rodaków w Polsce i na świecie, ujrzała prawdę o tamtych dniach dramatu i chwały Męczenników.

WSPOMNIENIA BOLESŁAWA SAWA Z KOLONII LUDMIŁPOL W POW. WŁODZIMIERZ WOŁ.

http://wolyn.org/index.php/wolyn-wola-o-prawde/668-wspomnienia-bolesawa-sawa-z-kolonii-ludmipol-w-pow-wodzimierz-wo.html
Czerwone noce na Wołyniu na zawsze pozostaną symbolem męczeństwa polskich rodzin kresowych. Od 70 lat kolejne pokolenia Polaków, wciąż stawiają sobie te same pytania, jak to możliwe, że normalni ludzie niemal z dnia na dzień, masowo zamieniali się w pijanych siekierników. Naturalne prawo do obrony własnej, mobilizowało najodważniejszych Polaków do podjęcia działań, przewaga banderowców w tamtych dniach, była jednak miażdżąca, a ponad tym wszystkim złowrogo trzepotała się swastyka. Wybaczyć trzeba, ale zapomnieć tego ludobójstwa niepodobna. Dziś Kresowianie wytrwale walczą o pamięć dla Tych wszystkich, którzy tam na Kresach pozostali, już na wieczną wartę. Wspomnienia pana Bolesława Sawa są jeszcze jednym, dobrym ziarnem, rzuconym na glebę naszych serc. Otóż przyjdą nowi ludzie, sercem zdolnym objąć świat i czas, w tych dniach wyrośnie nowy las, a od Męczenników Wołynia i Kresów, uderzy wtenczas jaśniejszy blask.
Tyle tytułem wprowadzenia.
Sławomir Tomasz Roch

Kupowalce pow. Horochów: upowcy wymordowali 150 Polaków




 Krzyż postawiony w 1998r. przez Stow. Upamiętnienia Polaków pomordowanych na Wołyniu

Zdjęcie: Jarosław Chruścicki