poniedziałek, 2 maja 2016

Eliaszówka pow. Zdołbunów: upowcy wymordowali około 30 Polaków .(3.05.1943)





Maruszka pow. Złoczów: banderowcy zamordowali 53 Polaków( 3.05.1944)



Burakówka, gmina Koszłowce -2 maja 1945 r. został przez banderowców zamordowany Ukrainiec, który wystąpił w obronie swojej żony Polki.

Członkowie Spółdzielni Mleczarskiej w Burakówce – 1937 r.

Chrusno Stare, gmina Ostrów – na przełomie kwietnia i maja 1944 r. pod zarzutem udzielania pomocy Polakom została zamordowana przez upowców 6-osobowa ukraińska rodzina Uhrynów.



Lipniki pow. Kostopol: Ukraińcy zamordowali 22 Polaków; 3-letniego chłopca zabili uderzając głową o ścianę; 29-letniego mężczyznę obwiązali drutem kolczastym i zakłuli ostrym narzędziem (Siemaszkowie..., s. 237) (Nocą z 5 na 6 maja1943)



Kąty pow. Krzemieniec: banderowcy z melnykowcami w czasie napadu zamordowali około 100 Polaków, imiennie ustalono 53 ofiary (Nocą z 3 na 4 maja 1943)


Koropuż. Piotr Kisielewicz – zamordowany przez OUN-UPA 3.05.1941 r

Lubliniec Stary pow. Lubaczów: Ukraińcy z SKW zamordowali w bestialski sposób na drodze uciekające 3 rodziny polskie liczące 18 osób (2.05.1944)

sobota, 30 kwietnia 2016

Ks. Stanisław Dobrzański, lat 38, proboszcz; parafii; Ostrówki w powiecie Luboml (diec. łucka, dekanat Luboml), zamordowany bestialsko 30.08.1943 przez nacjonalistów ukraińskich


Sienkiewiczówka, osada w gminie Czaruków, lata 30-te. Misje w parafii, z lewej strony ks. Stanisław Dobrzański, zamordowany w 1943 r. przez UPA podczas rzezi wsi Ostrówki w powiecie lubomelskim. Ze zbiorów L. Popka.

Duchowni katoliccy zamordowani w latach 1939-1946 przez nacjonalistów ukraińskich


Duchowni katoliccy zamordowani w latach 1939-1946 przez nacjonalistów ukraińskich
(bojówkarzy OUN, upowców / banderowców, policjantów ukraińskich i Ukraińców
z Dywizji SS-Galizien) na terenach przedwojennych województw: wołyńskiego, lwowskiego,
stanisławowskiego, tarnopolskiego, poleskiego i lubelskiego  
Ewa Siemaszko

futor Dąbrowa pow. Krzemieniec: upowcy wyłapywali Polaków, gromadzili w jednym domu, który potem podpalili; żywcem spalili co najmniej 28 Polaków, w tym rodziny 6 i 4-osobowe (1.05.1943)







Kazimierz Panów: Zdołbunowskie wspomnienia



Spowiedź bez konfesjonału
Głównym powodem spisywania swoich przeżyć z lat 1941-1945 była przemożna wewnętrzna potrzeba ukazania w odpowiednim czasie dzieciom i wnukom niełatwych czasów wojennych, klimatu
i sytuacji dotyczących Polaków na Zabużu, głównie na Wołyniu. Długo przymierzałem się do tej roboty. 
Czas 32-letniej zawodowej służby wojskowej w WOP-ie nie był sprzyjającym czynnikiem w realizacji tego zamierzenia. Tym bardziej, iż ponad 12-letni okres zszedł mi na wykonywaniu funkcji dowódcy grupy rozminowania. Ciągłe wyjazdy w teren zabierały wiele czasu, na tyle, że o moim „literackim” zamiarze nie było kiedy myśleć. Po przejściu w stan spoczynku taka możliwość się pojawiła. Rozpocząłem tę pracę w drugiej połowie lat 70. Po ukończeniu tekst poszedł do szuflady, czekając na stosowną 
okazję. Ta pojawiła się dnia 15 sierpnia 1998 roku, kiedy przeczytałem o konkursie  „Moje wojenne  dzieciństwo” w „Przeglądzie tygodniowym”.

Relacja Konstantego Jeżyńskiego, byłego mieszkańca kolonii Aleksandrówka (gm. Kniahininek, pow. Łuck)

Ja Jeżyński Konstanty, syn Józefa i Agaty z domu Urbaniak, partyzant 27 Wołyńskiej Dywizji AK, ps. Grom, [jestem] urodzony dnia 10 grudnia 1922 r. we wsi Marjanówka koło Zdołbunowa [gm. Zdołbica, pow. Zdołbunów], województwo łuckie na Wołyniu. Następnie rodzice przenieśli się w 1928 r. do miejscowości Aleksandrówka, gmina Kniahininek, powiat i województwo łuckie na Wołyniu. (…) Moje wspomnienia z okresu zawieruchy wojennej, przeżytych dni i lat koszmaru na Wołyniu, podpisane własnym niżej podpisem…


Konstanty Jeżyński "Grom": Moje wspomnienia z okresu zawieruchy wojennej, przeżytych dni i lat koszmaru na Wołyniu

Jeden z polskich oddziałów samoobrony na Wołyniu w 1943 roku.

Tajkury pow. Zdołbunów: upowcy zamordowali 30 Polaków, chodząc od domu do domu i rąbiąc siekierami oraz paląc zwłoki razem z budynkami (1.05.1943)


Dzwonnica w Tajkurach

Ks. Jerzy Cimiński, lat 28, proboszcz parafii Dederkały w powiecie Krzemieniec (diec. łucka, dekanat Krzemieniec)



Stężarzyce pow. Włodzimierz Wołyński: miejscowi bojówkarze UPA „Krwawego Potapa” uprowadzili do lasu ks. Karola Barana, gdzie przerżnęli go pilą w drewnianym korycie (12.07.1943)


Duchowni zamordowani na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Na zdjęciach księża: