Za: wikipedia.pl http://pl.wikipedia.org/wiki/Obrona_Anton%C3%B3wki
Obrona
Antonówki –
walki obronne polskiego ośrodka
samoobrony w powiecie
sarneńskim województwa
wołyńskiego skupionego
wokół kolonii Antonówka z
oddziałami UPA i SKW,
podczas rzezi
wołyńskiej w
1943 roku. Istnienie samoobrony pozwoliło ocalić życie większości
Polaków zgromadzonych w ośrodku, pomimo zniszczenia samego ośrodka
przez UPA 30
lipca 1943 roku.
Do
ośrodka samoobrony należały kolonie Antonówka, Parośla II,
Perespa, Sunia, Terebunia i Wydymer[1].
Organizacyjnie
Antonówka znajdowała się w Samodzielnym
obwodzie AK Sarny "Staw" niepodlegającym
żadnemu inspektoratowi w Okręgu
Wołyńskim Armii Krajowej[2] .
Po
doniesieniach o rzezi UPA w pobliskiej Parośli
I,
w Antonówce, polskiej kolonii, w której mieszkała tylko jedna
rodzina ukraińska, zorganizowanosamoobronę,
na czele której stanął plutonowy rezerwy
Jan Borowski. Na polach przedzielających dwie części kolonii
wykopano ziemne umocnienia zwane „bunkrami”, w których w razie
ataku miała chronić się ludność. Ustalono sygnał ostrzegawczy -
bicie w zawieszoną szynę, który był słyszalny także w
okolicznych miejscowościach. Pełniono warty, by zapobiec
zaskoczeniu przez przeciwnika. Antonówka była uznawana za miejsce
stosunkowo bezpieczne, ponieważ w odległości 1,5 km od kolonii
znajdowała się stacja kolejowa Antonówka chroniona przez
załogę niemiecką i
Kozaków, co w mniemaniu Polaków miało odstraszać ukraińskich
nacjonalistów.
Podobne
samoobrony powstały w innych miejscowościach ośrodka.
W
Perespie dowódcą samoobrony został Franciszek Chorążyczewski. W
osadzie zbudowano ziemne umocnienia obronne. Ludność cywilna na noc
chroniła się w krytych blachą budynkach szkoły i domu ludowego.
Bolączką samoobrony był niedostatek broni
palnej;
większość żołnierzy samoobrony była uzbrojona w broń
białą (pałki,
piki, kosy, widły, szable).
W
Parośli II oddział samoobrony liczył początkowo 20 osób, w
czerwcu 1943 został wzmocniony przez samoobronę Stachówki, która
wraz z ludnością wycofała się do ośrodka samoobrony w Antonówce.
W
Wydymerze organizacją i dowodzeniem samoobroną zajęli się
członkowie ZWZ-AK Franciszek
Żarczyński i nauczyciel Marcin Brzozowski. Ludność cywilna nie
nocowała we własnych domach, lecz w lesie lub w centrum wsi. Z
miejscowości wygnano jedyną mieszkającą w niej rodzinę ukraińską
(po wojnie okazało się, że była związana z UPA). Kłopoty z
brakiem uzbrojenia częściowo rozwiązało wypożyczenie od Niemców
kilkunastu karabinów z amunicją do każdego w ilości 20 sztuk.
Po 17
czerwca 1943 roku,
gdy do Wydymeru przybyli polscy uchodźcy ze Stachówki, rozpoczęto
kopanie schronów. Dla kobiet i dzieci zbudowano w lesie Objazdka
schron, połączony z kolonią tunelem.
Przed atakiem UPA
Po
rozbiciu przez UPA polskiego
ośrodka samoobrony w Hucie Stepańskiej i Wyrce od 19
lipca 1943 roku
do miejscowości skupionych w ośrodku samoobrony w Antonówce
napływały rzesze polskich uchodźców. Większość z nich była
wywożona przez Niemców na roboty
przymusowe w III Rzeszy,
pozostali zatrzymywali się w Antonówce i innych miejscowościach
gminy Antonówka lub kierowali się samodzielnie do Sarn, Kowla i
innych miast. Upadek Huty Stepańskiej i Wyrki spowodował zwątpienie
członków samoobrony w możliwość ocalenia miejscowości oraz
wywołał wśród nich dyskusje na temat dalszego postępowania. W
Antonówce rozważano wysłanie kobiet i dzieci do Generalnego
Gubernatorstwa i
sformowanie z mężczyzn oddziału partyzanckiego.
28
lipca 1943 roku
Ukraińcy z Tutowicz ostrzegli Polaków z Perespy o przeprowadzanej
przez UPA mobilizacji i planowanym wkrótce ataku na polskie
miejscowości. Po rozejściu się tej wieści wzmocniono warty i
patrole, część ludności przeniosła się bliżej stacji kolejowej
w Antonówce.
Atak UPA
Wieczorem 30
lipca 1943 roku
oddziały UPA podległe Iwanowi
Łytwyńczukowi "Dubowemu"
przeprowadziły skoncentrowany atak na polskie miejscowości w
gminach Antonówka i Włodzimierzec położone na północ od linii
kolejowej Sarny-Kowel.
Zaatakowano m.in. Kopaczówkę, Kruszewo, Paroślę I, Perespę,
Trebunie, Kowbań i Krasną Górkę. Oddziały polskiej samoobrony
stawiły opór. Jedną z pierwszych zaatakowanych miejscowości była
Perespa. Napastnicy uzbrojeni w widły, piki, siekiery i niekiedy w
broń palną, podpalali budynki i zamordowali około 15-20 Polaków,
którzy nie schronili się w bunkrach. Samoobrona ze środka wsi
ostrzeliwała napastników. Obrońcy zastosowali fortel podpalając
zabudowania w centrum wsi, wobec czego napastnicy uznali, że ta
część miejscowości została zaatakowana przez inny oddział UPA i
w rezultacie zrezygnowali z dostania się w miejsce, gdzie przebywali
polscy cywile. Walki w Perespie trwały do rana.
Część
Polaków z zaatakowanych miejscowości rzuciła się do ucieczki w
stronę stacji kolejowej w Antonówce. Na uciekinierów z Perespy
upowcy zastawili zasadzkę w lesie niedaleko od stacji, nad rzeczką
Czakwa. Zamordowano 28 osób, głównie kobiet i dzieci. Ochrona
stacji otworzyła ogień ostrzeliwując zarówno upowców, jak i
uciekinierów. Następnie upowcy ci zaatakowali zabudowania kolonii
Antonówka, w której cywile i samoobrona widząc łuny pożarów i
słysząc strzelaninę, byli już w większości przygotowani na
napad i znajdowali się w bunkrach. Upowcy przeszli tyralierą przez
kolonię całkowicie ją paląc (98 zagród) i mordując napotkane
osoby (szacunkowo 5 osób). Samoobrona ostrzeliwała napastników z
"bunkrów", ci jednak nie podjęli walki i skierowali się
w stronę Piłsudów i Terebuni, gdzie spalili wszystkie zabudowania
i zabili tylko kilka osób, ponieważ większość Polaków zdążyła
opuścić wsie tuż przed atakiem. Podobnie postąpili mieszkańcy
Parośli II i Suni.
Samoobrona
Wydymeru przez całą noc skutecznie odpierała ataki UPA, zadając
jej w wielogodzinnej walce straty w wysokości 10 zabitych. Nad
ranem 31
lipca 1943 r.
napastnicy wycofali się, wieś została jednak całkowicie spalona.
Epilog
Szacuje
się, że w atakach w dniu 30 lipca 1943 na miejscowości w gminach
Antonówka i Włodzimierzec, oddziały UPA zabiły łącznie około
100 osób[3][4].
Dzięki
działaniom ośrodka samoobrony Antonówka udało się ocalić
większość polskiej ludności cywilnej skupionej w ośrodku. Jednak
w wyniku podpaleń oraz grabieży Polacy zostali pozbawieni domostw i
środków utrzymania. Zmusiło to samoobrony wraz z ludnością do
wycofania się ku stacjom kolejowym na linii Kowel-Sarny (Antonówka,
Grabina), skąd Niemcy natychmiast wywieźli ich na roboty
przymusowe.
Przypisy
- ↑ Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945, Warszawa 2000, ISBN 83-87689-34-3, s.1067
- ↑ Struktura Organizacyjna Armii Krajowej, Marek Ney-Krwawicz w: Mówią wieki nr 9/1986
- ↑ Grzegorz Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”, Kraków 2011, ISBN 978-83-08-04576-3, s.145
- ↑ Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko, Ludobójstwo..., s.731
Bibliografia
- Grzegorz Motyka: Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”. Kraków: 2011. ISBN 978-83-08-04576-3.
- Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945. Warszawa: 2000. ISBN 83-87689-34-3.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz