
Kraje europejskie wdrożyły w życie nacjonalizm jeszcze na początku XIX wieku. Według członkini Rady Politycznej partii „Swoboda” Iryny Farion, niestety, na Ukrainie wdrażanie tej ideologii w rozpocznie się dopiero w trzecim tysiącleciu.
Farion tak właśnie powiedziała się w wywiadzie dla „GalInfo”.
"Smutne, że wciąż pojawiają się głosy, które nazywają nacjonalizm ideologią przeszłości" - uzupełniła posłanka przyszłej Rady Najwyższej.
Zgodnie z słowami pani polityk, planuje ona organizowanie publicznych wykładów "nacjo-centrycznych" młodych historyków.
"Zrodziła się nam cała plejada młodych, samodzielnych, wszechstronnych historyków, którzy nie oferują liberalnego modelu studiowania ukraińskiej historii, ale model nacjo-centryczny, gdzie naród wyszedł najwyższy punkt historii i zmaga się o zachowanie swojej wyjątkowości - powiedziała Farion -. I ja właśnie chcę, żeby tacy historycy porozmawiali z lwowianami".
Doktorantka nauk filologicznych poinformowała również, że zakończyła pisanie pracy doktorskiej. Jej temat dotyczy wczesnego okresu historii Ukrainy - "Społeczny status języka w XIV - XVII wiekach."
"Nacjonalizm - to w żadnym przypadku nie jest ideologia totalitarna, jak to dzisiaj lubią powtarzać niektóre osoby, - powiedziała polityk. - Stepan Bandera opowiadał się za tym, żeby w społeczeństwie pomiędzy sobą konkurowały różnorodne ideologiczne wartości, ale żeby wszystkie te wartości skupiały się wokół centrum niepodległego, ukraińskiego państwa narodowego. Więc kiedy nacjonalizm jest interpretowany jako nazizm, faszyzm, to jest zrozumiałe, że tak postępują tchórze, niesamowicie przestraszeni siłą ducha naszych zwolenników, lub po prostu jaskiniowi durnie."
Jak wiadomo, Farion została członkiem parlamentu z okręgu większościowego we Lwowie. Ogółem partia „WO”Swoboda" wprowadziła do Rady Najwyższej Ukrainy 37 parlamentarzystów.
istpravda.com.ua/Wiesław Tokarczuk/KRESY.PL
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz