
Ukraina idzie w otchłań skrajnego nacjonalizmu. Ministrem oświaty została Iryna Farion ze Swobody. Sprawę komentuje na swojej stronie internetowej dr Andrzej Zapałowski.
To ta sama osoba, która we Lwowie mówiła w czasie wizyty w przedszkolu, że te dzieci, które maja rosyjskie imiona powinny się wstydzić. A w kwietniu ubiegłego roku wizytując w Przemyślu szkołę państwową z ukraińskim językiem nauczania mówiła, że przybyła do nich na etniczne ziemie ukraińskie.
Prokuratorem generalnym został także człowiek ze Swobody. Ten sam , który w niedziele na wiecu krzyczał, czy Majdan zgadza się na ukaranie wrogów rewolucji. Szefem, zaś służby bezpieczeństwa został były człowiek Juszczenki – Walentyn Naliwajczenko. Jeżeli ktokolwiek ma wątpliwości w jaką stronę podąża Ukraina niech przeczyta kto będzie kształcił młodych Ukraińców.
Irina Farion, lwowska radna, a następnie poseł partii Tiahnyboka, wybrała się do jednego z przedszkoli. Gdy usłyszała, że dziewczynki przedstawiają się rosyjskimi imionami Liza czy Masza, wpadła w złość.
– Liza to od lizania, a Masza to nazwa nie nasza – przedrzeźniała radna, doprowadzając maluchy do płaczu. – Jak można nosić takie wstrętne, ruskie imiona?
W rywalizacji na najlepsze hasło promujące język ukraiński wygrało sformułowanie: „Jeśli jesteś Ukraińcem – potrzebny jest Ci język ukraiński. Jeśli nie – wracaj do domu”.
Inicjatorem wydarzenia był lwowski oddział nacjonalistycznej partii „Swoboda”. Przedsięwzięcie związane jest z sprawozdaniem władz względem stopnia realizacji programów rozwoju języka i kultury ukraińskiej oraz „świadomości historycznej obywateli Ukrainy” na terenie obwodu lwowskiego w latach 2010-2014.
Nacjonaliści zapewnili odpowiednią oprawę zakończenia konkursu. Nagrody zostały wręczone przez Irinę Farion, zastępcę przewodniczącego Komisji Oświaty i Nauki Obwodu Lwowskiego. Nagradzając zwycięzców Farion powiedziała, że proponowane „hasło wymownie świadczy o swobodnym i twórczym zamyśle autorów”. Lwowska radna dodała też, że przekonania zwycięzców rywalizacji pozwalają domniemywać, iż Ukraina nie jest skazana na „dzisiejszą społeczno-polityczną ciemnotę”.
Więcej pod linkami:
Ukraiński Przemyśl według Farion
Przykładem działań Swobody wykraczających poza granice Ukrainy, a koncentrujący się na tzw. „etnicznych ziemiach ukraińskich” była kwietniowa wizyta w 2013 roku lidera partii Ołeha Tiahnyboka i poseł Iryny Farion, którzy przebywali z wizytą w Zespole Szkół Ogólnokształcącychnr 2 im. Markijana Szaszkiewicza w Przemyślu (szkoła z językiem ukraińskim). Efektem tej podróży była relacja zamieszczona w ukraińskiej prasie, gdzie Pani Farion podkreśliła, iż etniczne ukraińskie ziemie, które obecnie są włączone do Polski, muszą się w przyszłości „zjednoczyć się z ziemią matką”. W ten sposób posłowie Swobody maja ograniczać „opolaczanie” się miejscowej młodzieży ukraińskiej.
Źródło: zapałowski.eu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz