
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/67911,w-imie-poprawnosci-odrzucaja-prawde.html
To, że wojewoda lubelski Jolanta Szołno-Koguc sprzeciwiła się, aby na pomniku Polaków pomordowanych na Wołyniu przez Ukraińców, jaki ma stanąć w Lublinie, znalazło się sformułowanie, że było to ludobójstwo, oznacza, że wciąż są politycy, którzy z powodu „poprawności” lub w imię innych fałszywych przekonań odrzucają prawdę.
Mogę tylko jeszcze raz powtórzyć, że w świetle międzynarodowych aktów, jak konwencja ONZ z 9 grudnia 1948 roku, zbrodnie ukraińskich nacjonalistów są ludobójstwem.
Niechęć władzy do użycia określenia „ludobójstwo” wobec wydarzeń na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1939-1947 wynika z fałszywego przekonania, że spełnianie oczekiwań nacjonalistów ukraińskich i „niedrażnienie” Ukrainy zapewni nam dobre stosunki z tym państwem i zapobiegnie ponownemu uzależnieniu naszych sąsiadów od Rosji.
Jak do tej pory jednak postawa taka nie przyniosła żadnych wymiernych korzyści, a wręcz przeciwnie. Pojednanie oparte na kłamstwie nie ma znaczenia, a zło nierozliczone może się powtórzyć w przyszłości.
Dr Joanna Wieliczka-Szarkowa – autorka książki „Wołyń we krwi 1943”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz