piątek, 19 lipca 2013

Pokłosie 70 rocznicy ludobójstwa na Kresach

http://naszeblogi.pl/39779-poklosie-70-rocznicy-ludobojstwa-na-kresach
Ustalenie dnia pamięci jednej z najcięższych zbrodni dokonanych na polskim narodzie musi być związane z szerzeniem informacji zarówno o rozmiarach, zasięgu terytorialnym jak i czasie trwania ludobójczej akcji.


Zapowiedzią jej były pojedyncze ekscesy dokonywane już w 1939 roku w trakcie wkraczania bolszewików na polskie Kresy, którzy nie tylko, że nie hamowali morderczych zapędów ukraińskich nacjonalistów, ale jeszcze niejednokrotnie zachęcali do mordowania „polskich panów” i sami też tego dokonywali.
Zwalczając ukraińskie narodowe ruchy, które zresztą znakomicie penetrowali, mieli z nimi jedną wspólną cechę – antypolskość, inspirowaną również przez swoje agentury.
Mając doskonałą orientację w stosunku do działalności ukraińskich nacjonalistów mogli przez swych agentów wpływać na decyzje ich komitetów przygotowujących się do utworzenia „wolnej Ukrainy” pod przewidywaną okupacją niemiecką.
Natychmiast po zajęciu Lwowa przez Niemców w 1941 roku utworzono ukraińskie „władze” z prezydentem Banderą i premierem Stećkiwem. Niemcy równie szybko wyperswadowali to Ukraińcom aresztując i osadzając w Sashsenhausen całe towarzystwo.
Pozostali na wolności członkowie kierownictwa OUN zmuszeni do zejścia do podziemi zastosowali politykę podwójnego działania, z jednej strony niezrażeni niemiecką odmową stworzenia państwa ukraińskiego poszli na daleko posuniętą kolaborację włączając się aktywnie w struktury władz okupacyjnych. Zignorowano nawet włączenie części wschodniej Małopolski ze Lwowem do Generalnej Gubernii, która stanowiła niemiecką administrację okupacyjną ziem polskich. Ukraińskie formacje policyjne sprawowały najbardziej ohydne funkcje w niemieckiej służbie jak mordowanie Żydów, nadzór nad więzieniami i obozami, udział w akcjach pacyfikacyjnych itp. Zaufanie niemieckie do ukraińskiej zbrodniczej służalczości pozwoliło na stworzenie ukraińskich oddziałów „SS Galizien” używanych do zwalczania ognisk oporu przeciwko Niemcom na terenie całej okupowanej Europy. Z części z tych oddziałów utworzono nawet ukraińską dywizję SS „Hałyczyna”.
Z drugiej strony czyniono przygotowania do powstania przeciwko Niemcom na wypadek ich klęski i możliwości stworzenia niezależnej Ukrainy, ale kiedy do tego doszło w 1943 roku sytuacja wskazywała na największe prawdopodobieństwo powrotu na ziemie wschodniej Małopolski bolszewików. Szanse na zrealizowanie „wolnej Ukrainy” spadły do zera, a mimo to podjęto akcję „oczyszczenia” Wołynia i polskich południowo wschodnich województw z Polaków, co było de facto prezentem dla Sowietów, którzy przy ewentualnych przetargach między sojusznikami o granice otrzymali argument, że Polaków już na tych terenach nie ma. Dla ukraińskich ambicji wybicia się na niepodległość przynależność Kresów do Polski stwarzała znacznie lepsze nadzieje niż do Sowietów.
Zachowali się jednak podobnie jak w XVII wieku, kiedy oddali się w ręce Rosji, która pozbawiła ich tego, co posiadali przy Polsce nie mówiąc już o perspektywach.
Rusyfikacja Ukrainy przeprowadzona za caratu była drobnym ułamkiem tego, co zrobili w tym względzie bolszewicy. Miasta ukraińskie zostały zasiedlone ludnością rosyjską lub zrusyfikowaną pochodzącą z głębi Rosji, wsie i mniejsze osiedla wyludnione po wymordowaniu Żydów i Polaków skurczyły się lub znikły zupełnie.
Efekt ukraińskiego zbrodniczego planu okazał się wprost odwrotny od zamierzonego, miejsca po Polakach nie zostały oddane Ukraińcom a zajęli je osiedleńcy moskiewscy, ziemie zabrały kołchozy, lub sowchozy. Straty materialne poniesione na skutek zniszczenia polskiego stanu posiadania nie zostały odrobione do dnia dzisiejszego. Mogłem to naocznie stwierdzić będąc przed paru laty na Wołyniu i chociaż spotkałem się z bardzo życzliwym przyjęciem i jestem stale zapraszany do ponownych odwiedzin, nie mogę się na to zdobyć ze względu na zbyt bolesne i doprowadzające do bezsilnej pasji wrażenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz