poniedziałek, 13 stycznia 2020

Dr Andrzej Zapałowski o Akcji Wisła


Wywiad dla Nowin Rzeszowskich. 
Z Andrzejem Zapałowskim rozmawia Norbert Ziętal

 - Czy Sejm po winien przyjąć uchwałę potępiającą akcję „Wisła”?


 - Absolutnie nie. Akcja „Wisła” była bezwzględną koniecznością. Żadne państwo, zwłaszcza dwa lata po zakończeniu wojny, nie pozwoli sobie, aby na je go terenie działały zorganizowane organizacje terrorystyczne destabilizujące sytuację. Nie zależnie od tego, czy jest to państwo komunistyczne czy demokratyczne. Podjęcie dzisiaj takiej uchwały byłoby postępowaniem wbrew polskiej racji stanu. Trzeba przypomnieć, że działanie, które jest polską racją stanu, czyli uchwała Sejmu w sprawie ludobójstwa na Polakach na Wołyniu, już dwa lata czeka na ścieżkę legislacyjną i nie widać, aby mogła zostać podjęta.

 - Niektórzy twierdzą, że akcja „Wisła” wyrządziła wiele krzywdy, bo objęła głównie osoby cywilne, niezwiązane z UPA.

 - Jest to nie prawda. Wystarczy spojrzeć na dokumenty. I to nie polskie, lecz ukraińskie. W nich jest wyraźnie napisane, że gdyby nie zaplecze, czyli ludność cywilna, która pomagała UPA dobrowolnie lub pod przymusem, to ta organizacja nie byłaby w stanie działać. Poza tym, znaczna część mieszkańców wsi służyła w tzw. samoobronach, które od czasu do czasu były mobilizowane do różnych, akcji. Trudno zatem było rozróżnić kto jest kim. Dowódcy UPA w swoich książkowych wspomnieniach piszą wprost, że gdyby nie akcja „Wisła”, to opór w południowo-wschodniej Polsce trwał by jeszcze wiele lat. To oznacza, że jeszcze przez wiele lat lałaby się krew niewinnych ludzi.

 - Ale jednak znaczna część ludności, całe rodziny, musiała zostawić swoje domy, gospodarstwa i przenieść się setki kilometrów, w nieznane miejsca.

 - Ludność ukraińska została przeniesiona na znacznie lepiej zagospodarowane tereny. Mogli ze sobą zabrać znacz ną część swojego dobytku. Obejmowali dobrze utrzymane gospodarstwa poniemieckie. Ponadto otrzymywali jeszcze bezzwrotne pożyczki od państwa polskiego.

 - Pojawiły się głosy, że ta uchwała byłaby do przyjęcia, gdyby Ukraińcy podjęli podobną, potępiającą ludobójstwo UPA na Polakach na Wołyniu.

 - To są dwie różne sprawy i ich nie wolno łączyć. Na Wołyniu było ludobójstwo. Na Podkarpaciu akcje UPA i działania odwetowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz