
Kuty, gmina Kuty – miasto liczące ok. 7 tys. mieszkańców, Polacy i Ormianie stanowili 40 proc., a ukraińscy Huculi 20 proc. ludności. Helena Łysiak z Rybna opisuje, jak podczas ucieczki przed banderowcami w marcu 1944 r. znalazła schronienie w Kutach. „W Kutach zaopiekował się nami kolega zamordowanego wujka Kulbickiego – Dmytro Babiuk. Był on Ukraińcem. Miał żonę – Polkę. Oboje byli bardzo dobrymi ludźmi. Zamieszkałyśmy u nich aż do naszego wyjazdu na Ziemie Zachodnie”. Jerzy Zieliński podaje w swojej relacji, że jego rodzinę ostrzegł przed napadem banderowców Ukrainiec Stefan Polek. Dzięki temu Zielińscy – z wyjątkiem babci, która została zamordowana – zdołali uciec w pola i ujść z życiem.
Źródło: H. Łysiak, Byłam świadkiem, „Na rubieży” 2000, nr 48, s.10; Relacja Jerzego Zielińskiego z 14.02.2004 (w zbiorach Romualda Niedzielki).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz